poniedziałek, 28 marca 2016

Saumur 2016 - tydzień we francuskiej rodzinie


Witam po dość długiej nieobecności. W tym miesiącu miałam okazję doświadczyć bardzo ciekawej rzeczy. Otóż wzięłam udział w wymianie i przez 5 dni mieszkałam u prawdziwej, francuskiej rodziny. Lepiej poznałam francuską kulturę, tradycje i zmieniłam zdanie na temat niektórych zagadnień. Zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami :)

#Miasta i architektura

Widoki były cudowne. Naprawdę mogłabym tam zamieszkać i podziwiać je codziennie. Każde miasteczko/miasto ma swój klimat i zachwyca pod względem architektonicznym. Nawet wioski mają w sobie to coś. Zdecydowanie różnią się od polskich miejscowości. Ja odwiedziłam 4 miasteczka - Saumur, Angers, Reims, Amboise. Mieszkałam w Doué-la-Fontaine, ale ani razu się po nim nie przeszłam, więc trudno mi opisać swoje wrażenia. 
Duże wrażenie robią zamki, katedry, mosty i domy - naprawdę jest to zupełnie coś innego niż w Polsce. Po prostu przebywając tam czułeś się jak w bajce... Cudowne uczucie.







































#Kuchnia

Jeśli chodzi o kwestię jedzenia to naprawdę bardzo się zawiodłam. Wiele razy słyszałam,że kuchnia francuska jest cudowna, a ja naprawdę nie widziałam w niej nic zachwycającego i tylko marzyłam,żeby wrócić do domu i zjeść coś dobrego. 
Francuzi uwielbiają jeść- naprawdę cały czas jedzą. Na śniadanie każdy wybiera to co chce. Typowe francuskie śniadanie - herbata/kawa/kakao/sok, chleb z nutellą lub konfiturą, jogurt, croissant/pain au chocolat - nic specjalnego.
Obiad jedzą zazwyczaj w godzinach 12-13. Nie mogłam się do tego przyzwyczaić, bo u mnie w domu obiad je się dopiero o 17. Dania obiadowe były różne. Prawie w każdej potrawie jest ser, co było dla mnie dużą przeszkodą,gdyż sera nie lubię. Zazwyczaj podawane są jakieś zapiekanki,naleśniki, sałata - do każdego dania obowiązkowo bagietka, która leży na stole i każdy z domowników łamie sobie kawałek. Następnie podawany jest deser- zazwyczaj jest to jakieś ciasto. Ciasta mogę pochwalić,bo były naprawdę pyszne.
Kolacja podawana dość późno - godziny 19-21. Też nie mogłam się przyzwyczaić, bo to zbyt późna pora na jedzenie dla mnie. Kolacja to jakieś drobne przekąski np. fois gras, pieczarki lub zapiekanki, a po tym wszystkim jogurt lub owoc. 
Wszystkie potrawy wydawały mi się nieprzyprawione i mdłe. Brakowało tego czegoś. Muszę docenić polską kuchnię. Co jeszcze było dla mnie dziwne to to,że przy każdym posiłku był włączony telewizor.





#Kultura i społeczeństwo

Ja trafiłam do naprawdę miłej rodziny. Bardzo mili i pogodni ludzie, Cały czas się śmiali,śpiewali i starali się nawiązać ze mną kontakt co nie było łatwe, gdyż trudno było mi się porozumieć. Bardzo chętnie uczyli się polskich słów-było to naprawdę fajne :D  Ale z opowieści moich znajomych, którzy mieszkali w takich rodzinach 3-4 miesiące można wywnioskować,że są bardzo zamkniętym narodem i mają naprawdę niewielką wiedzę. Większość nie ma pojęcia gdzie leży Polska, myślą,że w Polsce mówi się po rosyjsku, nadal jest komunizm, nie ma takich sklepów jak h&m czy zara itp. To mnie naprawdę zszokowało. Niski poziom nauczania- bardzo słaby poziom angielskiego i matematyki. Matematyka we francuskim liceum jest na poziome matematyki z 1 gimnazjum w Polsce. To naprawdę okropne,że w Polsce uczymy się tak dużo i mamy naprawdę ogromną wiedzę, a i tak nie jesteśmy tak rozwiniętym krajem ...



                                                                 Mój widok z okna :)








 Tradycyjnie hehe :)

Mimo,że zmieniłam zdanie na temat niektórych rzeczy to nadal uważam,że Francja jest bardzo ciekawym krajem i bardzo pięknym. Na pewno jeszcze nie jeden raz w nim zawitam.
Zaskoczyłam was czymś nowym ? Może wy chcielibyście się podzielić waszymi wrażeniami :) Czekam na komentarze !